Pięknie pachniesz…

zapachy

„Pięknie pachniesz”… to komplement rzadki,  ale też i taki, który odbierany jest zdecydowanie bardziej osobiście, a nawet intymnie niż np. „pięknie wyglądasz”…Świadczy bowiem o tym, ze ktoś zadał sobie trud spojrzenia na nas trochę inaczej, niż przez pryzmat naszej powierzchowności, odzienia czy fryzury. Zajrzał trochę głębiej, zobaczył nas bliżej, zainteresował się naszą osobą, może flirtem…To w jaki sposób reagujemy na tego typu komplementy uwidacznia, jak bardzo zmysł powonienia i zapachy jako takie, są istotne w życiu człowieka. I choć w dzisiejszym świecie to wzrok i słuch zdają się determinować nasze postrzeganie świata, to bez węchu życie byłoby o wiele uboższe i to głównie w delikatnej dziedzinie emocji.

Węch jest najbardziej emocjonalnym i pierwotnym zmysłem. Jest też bardzo subiektywny- nie zawsze te same zapachy wzbudzają jednakowy podziw, mało tego, często w wyniku jakichś przeżyć, „obojętne” zapachy kojarzą się ludziom dobrze lub źle. Znam osobę, którą mdli zapach konwalii, ponieważ na pogrzebie bliskiej jej osoby  było dużo tych właśnie kwiatów…

Ssaki korzystają ze zmysłu węchu  zupełnie podświadomie, jednocześnie ma on dla nich priorytetowe znaczenie dla przeżycia: wyczuwanie niebezpieczeństwa, oznakowanie rewirów, znajdowanie pożywienia czy zagubionych młodych, to kwestie nosa i zapachów. Człowiek, mimo zaawansowanej techniki i percepcji zdecydowanie wzrokowo- słuchowej, nie zatracił wszystkich pierwotnych umiejętności. Dalej reaguje na zapach gazu, dymu, wyciekającej benzyny. Niemowlęta rozpoznają mamę po zapachu, mama dokładnie wie, jak pachnie jej dziecko… Któż nie zna osób, które wąchają jedzenie przed spożyciem i w ten sposób chronią się przed „starym” jedzeniem i zatruciem pokarmowym…                 Podobno kobiety w wieku rozrodczym potrafią  świetnie „wyczuć” partnera, z  którym spłodzą idealne potomstwo… i choć  czasami dobór niektórych par zdaje się być faktycznie dziełem hormonalnego lub też kosmicznego przypadku, to ilość rozwodów świadczy raczej o współczesnym upośledzeniu organu węchu. A może zwyczajnie płodzenie dzieci i zgodne życie w małżeńskim stadle to dwa różne tematy? Zostawmy jednak te dywagacje na inny artykuł.

Zapachy wpływają na nasze życie, dają poczucie bezpieczeństwa (czekolada?), wywołują strach lub zadowolenie (kawa o poranku?), budzą wspomnienia i nostalgię (eh, placek z kruszonką mojej babci lub ociekające sokiem gruszki z jej ogrodu…).

Te zamknięte we flakoniku są nagrodą, rekompensatą, wyrazem naszej osobowości, często luksusem, o którym marzymy i prędzej czy później to marzenie realizujemy…

Poświęcę im trochę więcej uwagi i oprowadzę Was w kolejnych odcinkach po świecie zapachów.

Dodaj komentarz