Perfumy na prezent?

swieta-magazyn

Flakonik perfum na urodziny koleżanki, jako prezent na święta dla teściowej, czy dalekiej cioci? Dobry pomysł, ale zanim przejdziemy do realizacji, trzeba się mocno zastanowić.

Generalna uwaga: razem z zapachem przekazujemy osobie obdarowywanej również pewien obraz, nasze wyobrażenie jakie o niej mamy. Zastanówmy się, czy ten obraz nie będzie budził zdziwienia, rozczarowania lub konsternacji.  Czy tym prezentem chcemy powiedzieć : ”taka jesteś, taką Cię widzę”, czy raczej „kobiety w Twoim wieku używają tego zapachu”…

Teoretycznie niezbyt dobre pomysły to Agillera dla nobliwej cioci, Lady Gaga dla teściowej, czy Chanel No 5 na osiemnaste urodziny.

Tak na pierwszy rzut oka tak, takie wybory są kiepskie… ale czy na pewno? Czy nie ulegamy stereotypom, które choć bezpieczne, wcale nie cieszą, a nudzą obdarowywaną osobę jak przysłowiowe skarpetki pod choinkę? Czy przyjęte kanony:  typ sportowca lubi lekkie, świeże zapachy, a romantyczna bibliotekarka- ciepłe, kwiatowe wody, nie są „bezpieczne” do granic nudy i wytrzymałości?

Nie idźmy tą drogą, jak powiedziałby klasyk, bo może nas  to sprowadzić na manowce.

Zanim  kupimy zapach, dobrze się zorientować  w gustach obdarowywanej osoby.  Zapach powinien bowiem pasować  do człowieka jak druga skóra, podkreślać  osobisty styl.  To on decyduje, a nie wiek, kolor włosów, typ skóry czy inne pseudoracjonalne czynniki. W zapachach królują emocje, a te trudno jest zamknąć w jakąkolwiek klasyfikację.

Rozejrzyjmy się po łazience osoby, którą chcemy  obdarować- tam z reguły można znaleźć dobre inspiracje:  jakaś nuta zapachowa, może ulubiony kreator mody? Skierujmy rozmowę na temat  zapachów, zainteresowań, osobistego stylu i preferencji. Spróbujmy pomyśleć o tej osobie trochę inaczej niż do tej pory, czego może tak naprawdę chcieć  i o czym marzyć?

Zapachy stały się częścią naszego życia, w którym spełniamy różne role. Kobiety intuicyjnie wyczuwają te różnice i bardzo rzadko ograniczają się do jednego zapachu „od rana do wieczora”… To dobra informacja dla nas, bo jeśli nasz prezent nie okaże się trafiony w 100% na co dzień, to może będzie pasował choć na jakąś wyjątkową okazję? Inny zapach pasuje przecież do pracy, inny na plotki z koleżankami, inny na randkę z wielką miłością.

Zanim więc udamy się na zakupy perfum na prezent mamy dużo tematów do przemyślenia i nie zamykajmy się na pomysł, że może Lady Gaga to będzie jednak wymarzony prezent dla  teściowej. Indywidualne, nie sztampowe podejście do zapachowych prezentów, to spory wysiłek, ale nagroda- uśmiech na twarzy najbliższych- bezcenna.

Każda kobieta ma wiele twarzy… Zadajmy sobie trud, by poznać  chociaż jedną z nich.

 

Dodaj komentarz