O potrzebie zacięcia

„W przyszłym roku schudnę, zacznę biegać, pójdę na studia, rzucę palenie…” Też tak macie? Jak wychodzi Wam planowanie i realizacja postawień noworocznych?

Moja realizacja wyglądała raczej podobnie, aż do momentu, gdy przeczytałam gdzieś jedno zdanie, które mnie olśniło…

„Naucz się w roku jednej konkretnej rzeczy”.

Pfff, pomyślałam wtedy.  Jedna rzecz,  wielka sprawa, przecież uczę się tak czy inaczej, nawet bez specjalnych planów. W zeszłym roku nauczyłam się…eee…, ale w tym roku to nauczyłam się… Kurczę, czego nauczyłam się przez ostatnie 365 dni?

Niestety, tak po prostu to uczymy się w szkole, na studiach, może jeszcze w pierwszych latach pracy, a potem… w większości powtarzamy to, czego udało nam się nauczyć wcześniej.

Próbujemy tłumaczyć się brakiem czasu, pracą, dziećmi, a tak na prawdę co z nami jest nie tak?

Co to jest? Lenistwo? Rutyna? Brak pomysłu? Brak potrzeby?

Pewnie wszystko po trochu, ale…naucz się jednej konkretnej rzeczy w roku… czy to nie brzmi kusząco? Ile rzeczy potrafiłabyś zrobić, gdybyś tak zaczęła, powiedzmy od swoich osiemnastych urodzin?

Pływanie, joga, studia podyplomowe, pieczenie ciastek, zumba, ceramika, przeczytanie jednej ambitnej książki, a może w ogóle jakiejkolwiek..,  inny sposób rozmowy z najbliższymi, nowe zasady współpracy z dziećmi i mężem, kto co sprząta i dlaczego mama potrzebuje trochę czasu dla siebie… jedna rzecz w roku, niby nic, właściwie nic, więc może jednak?

Co zrobić żeby się udało? Muszę Was zmartwić. Trzeba się zaciąć. Nie ma innej rady.

Można poinformować też możliwie jak najwięcej osób o naszym postanowieniu. Najlepiej takich, które wiecznie nam czegoś zazdroszczą i z pewnością nas nie lubią. One nie zapomną, a nam będzie strasznie głupio przyznać się do porażki. Ogłoście na facebooku, załóżcie się z mężem, chłopakiem, samą sobą, możecie wpisać swoją jedną rzecz tu, w komentarzach…, ale pamiętajcie. Trzeba się zaciąć.

I tego zacięcia Kochane życzę Wam na cały rok.  Niech będzie z Wami, dopóki jedna konkretna rzecz nie będzie Waszym udziałem.

Zacinamy się. Koniec i kropka.

Jedna odpowiedź “O potrzebie zacięcia

Dodaj komentarz