Krótka historia perfum cz.1

e-makowska-kei-pl-.psd

Trudno stwierdzić, czy zapachy miały wpływ na przebieg historii, czy historia miała wpływ na perfumy, nie wątpliwą kwestią pozostaje jednak fakt, że zapachy towarzyszyły ludzkości od początku. Całkowicie subiektywnie i siłą rzeczy niezbyt wnikliwie chciałabym przyjrzeć się historii zapachów…może i Wy dowiecie się czegoś ciekawego?

Sama nazwa „perfumy” wzięła się od łacińskiego „per fumum” czyli „przez dym”. Tak bowiem powstawały pierwsze „perfumy”- przy rytualnie palonym drewnie wydzielały się zapachy, które miały wyrażać wdzięczność lub szacunek do określonych bóstw lub nawet chrześcijańskiego Boga.

Noe dziękował Bogu za ocalenie paląc ofiarę z drewna cedrowego i mirry, a starożytni Egipcjanie palili kwiaty i zioła na część bogini słońca Re. Rzymianie zauważyli bardziej użytkową rolę spalania tych naturalnych surowców, gdyż palili je w domach, dla uzyskania lepszego zapachu wnętrza lub też własnego ciała.

Technologia ta przestała jednak wkrótce wystarczać- zapach dymu był zbyt krótkotrwały.

W starożytnym Egipcie udało się opanować technikę zatrzymywania zapachów przez gotowanie wywarów liści, kwiatów, korzeni lub kory w tłuszczu zwierzęcym lub roślinnym. W ten sposób powstały pierwsze pachnące balsamy i maści. Cynamon, szafran, migdały, granaty, lilie- to najczęstsze zapachy tych czasów.

Użycie tych pachnideł miało trojaką funkcję- pielęgnowały ciało- ze względu na zawartość  dobroczynnych olejów roślinnych lub zwierzęcych, przykrywały często przykry zapach niemytych ciał i były symbolem statusu, gdyż nie wszyscy mogli sobie na  luksus zapachu pozwolić.

Za ojca starożytnego perfumiarstwa uznaje się Araba- lekarza i alchemika Ibn Sina, któremu przypisuje się stworzenie wody różanej przez wyizolowanie olejku eterycznego z płatków róż za pomocą alkoholu.

Umiejętność tworzenia jakichkolwiek zapachów zyskiwały wraz z upływającym czasem na popularności. Bowiem ogólnie rzecz ujmując pojawiające się Średniowiecze nie było epoką zbyt ładnie pachnącą…

Woda była postrzegana jako szkodliwa, gdyż otwierając pory podczas kąpieli miała wpuszczać w głąb organizmu miazmaty- trujące opary ziemi i powietrza. Bielizna była rzadko dostępna, więc zmieniano ją równie rzadko… Możemy sobie tylko wyobrazić  jak pachniały średniowieczne ulice i jaką popularnością cieszyły się zapachy, które tuszowały ten odór.

Problem ukrywania zwykłego smrodu pod płaszczykiem z zapachów był zresztą nie tylko tematem Średniowiecza, towarzyszył ludzkości właściwie do XVIIIw…

CDN…

Dodaj komentarz